faeriemimi

🇵🇱 poniżej ⬇️Hey, my loves…You deserve to know something I’v..

Published: June 24th 2025, 2:59:33 pm

PreviousNext
faeriemimi main image

🇵🇱 poniżej ⬇️

Hey, my loves…

You deserve to know something I’ve been keeping to myself for a while now — something that’s been the reason behind my exhaustion and distance lately. I couldn’t bring myself to talk about it before… even hearing questions from people close to me would make me break down in tears or send me into panic attacks. Not just because it was painful… but because I honestly had no idea what was happening or what more I could even do. Every day was full of uncertainty. I was constantly waiting for new test results, never knowing what I’d hear next.

One moment is burned into my memory — when the doctor was gently trying to explain everything to me… and I felt like I just shut down completely. Time stopped. That’s when I was diagnosed — an early stage of squamous cell carcinoma. A malignant form of cancer. Something I suddenly had to fight.

Why am I sharing this now? Because after many appointments, tests, and procedures… I know I’ve done everything I possibly could. The cancerous changes have been removed, and now I’m waiting for the biopsy results. In July, I’ll have another detailed exam to check how things are healing and to make sure it isn’t coming back. I’ll need to continue preventive treatment until December. If everything goes well… this might be the end of the fight.

Just getting to this point already feels like a huge victory. And honestly? It was only possible because I paid for everything out of my own pocket. I was too scared to trust my life to the public healthcare system. But it came at a heavy price — I’ve lost all my savings, spent every cent I had, and gone into four-figure debt with people close to me. If it weren’t for one special person who’s been taking care of me… I wouldn’t even have money for food right now.

So I’m asking — truly, with all my heart — for your support. To help me pay off these debts and finish my treatment. I promise I’ll do my absolute best to create the most beautiful content for you in return. I already have a new photo set almost ready… and for the first time, you’ll get to see me in a implied nude.

I swear, every bit of support means the world to me. And I won’t stop fighting. Ever.

Hej, moi kochani…

Zasługujecie na to, by w końcu dowiedzieć się czegoś, co przez długi czas trzymałam tylko dla siebie. Czegoś, co było powodem mojego zmęczenia i wycofania. Nie byłam gotowa się tym dzielić- każda rozmowa, każde pytanie, nawet od najbliższych, wywoływały u mnie łzy i napady paniki. Nie tylko dlatego, że temat był trudny… ale też dlatego, że sama nie wiedziałam, co się właściwie dzieje. Każdy dzień był pełen niepewności- czekałam w nieskończoność na kolejne wyniki badań, a każdy z nich mógł zmienić wszystko.

Najbardziej pamiętam ten jeden moment, kiedy lekarz bardzo spokojnie próbował mi wszystko wyjaśnić… a ja po prostu się wyłączyłam. Czas się dla mnie zatrzymał. Właśnie wtedy usłyszałam diagnozę- wczesne stadium raka kolczystokomórkowego. Nowotwór złośliwy. Coś, z czym przyszło mi walczyć.

Dlaczego dopiero teraz o tym mówię? Bo po niezliczonych wizytach, badaniach i zabiegach… wiem już, że zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy. Zmiany zostały usunięte, teraz czekam na wyniki biopsji. W lipcu czeka mnie kolejne, dokładne badanie- lekarze sprawdzą, jak się goję i czy choroba nie wraca. Do grudnia będę jeszcze kontynuować leczenie zapobiegawcze. I jeśli wszystko pójdzie dobrze… to będzie koniec tej historii.

Sam fakt, że dotarłam do tego momentu, traktuję jak ogromny sukces. I szczerze? Był możliwy tylko dlatego, że opłaciłam wszystko sama. Nie zaufałam publicznej opiece zdrowotnej- bałam się. Ale miało to swoją cenę. Straciłam wszystkie oszczędności, zadłużyłam się u bliskich… i dzisiaj, gdyby nie jedna wyjątkowa osoba, która się mną opiekuje, nie miałabym nawet za co kupić jedzenia.

Dlatego dziś bardzo, bardzo proszę Was o wsparcie. Pomóżcie mi spłacić długi i dokończyć leczenie. W zamian- zrobię wszystko, co w mojej mocy, by tworzyć dla Was jeszcze piękniejszy, jeszcze bardziej dopracowany kontent. Już prawie mam gotową nową sesję zdjęciową… będzie wyjątkowa. Po raz pierwszy zobaczycie mnie w subtelnej, zakrytej nagości.

Obiecuję, że każda forma wsparcia jest dla mnie ogromną pomocą. I przysięgam- nie przestanę walczyć.